Czy są postępy?
Dziś piątek, ja jadę po pracy na ostatni weekendowy dyżur z dziećmi siostry, mąż jutro do pracy
. Ale po południu przyjedzie do mnie i w niedzielę możemy pojechać zobaczyć na budowę czy
zaczęli działać coś z dachem. Dobrze, że Pszczyna jest mniej więcej w połowie drogi między nami a siostrą, więc wszystko jest w jednym kierunku
.
Komentarze